RSS
piątek, 20 lipca 2007

Choruję już długo - 19 lat. Na co? Do niedawna nie wiedziałam, ale podejrzewałam, bo umiem czytać i jestem dosyć myśląca. Jednak jednoznacznej diagnozy nie miałam aż do stycznia tego roku. Kolejny lekarz, do którego trafiłam (Który to już? Piętnasty, a może dwudziesty), stwierdził, że w takim zawieszeniu żyć nie można. Badania pozwoliły w końcu na postawienie jednoznacznej diagnozy - stwardnienie rozsiane, czyli SM. Nie będę opisywać, co to za choroba. Ciekawych, a niezorientowanych odsyłam do internetu, gdzie informacji na ten temat jest aż za dużo. Diagnoza okropna, rokowania nieciekawe, a mnie to, paradoksalnie, uspokoiło.

Bo w zawieszeniu naprawdę żyć nie można.

 

18:50, ju-sty-na
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 lipca 2007

Lubię swoje imię. Nie jest zwyczajne, ale nie jest też udziwnione. Moja Babcia mówiła na mnie Tinka. Podobno byłam fajnym szkrabem-psotnikiem. W rodzinie do dziś krążą opowieści o moich wyczynach, np. Justynka siedzi cichutko w pokoju. Babcia woła z kuchni:

- Tinka,co robisz?

-Niiić!

- Tinka, co robisz?

- Niiiiić!

Babcia wchodzi do pokoju i z przerażeniem krzyczy:

-Justynka, co ty robisz?

Dostaje odpowiedź:

- Sipię.

Kochana wnusia właśnie wysypała na siebie całą paczkę proszku IXI. Podobno nieżle się mydliłam podczas mycia!

17:44, ju-sty-na
Link Dodaj komentarz »

Zła jestem nieziemsko! Chciałam zrobić wpis na forum nowego kwartalnika. Byłam zalogowana i już zaczęłam pisać. Przyszedł klient, porozmawiałam z nim jakieś 15 minut. Nie skończony wpis na ekranie. Klient poszedł, a ja pisałam dalej. Wpis był długi i dobrze przemyślany. Gdy chciałam go wysłać - zniknął!!! Pojawił się komunikat, że mam się zalogować. Prawdopodobnie długa przerwa spowodowała automatyczne wylogowanie. I teraz moje niewątpliwie odkrywcze przemyślenia są stuprocentowo wirtualne.

11:52, ju-sty-na
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 lipca 2007

Uczę się blogowania metodą prób i błędów. Zaczynałam już kilka razy, ale wciąż coś było nie tak. Po kilku godzinach spędzonych przed komputerem jestem zmęczona, jakbym przeniosła co najmniej tonę węgla. A do tego nasze polsko-tropikalne lato. I tak nie jest żle - przynajmniej założyłam bloga! A dalej? - wielki znak zapytania.

18:46, ju-sty-na
Link Komentarze (1) »
1 ... 101 , 102