RSS
środa, 29 września 2010

Ostatnio nie mam serca do pisania tutaj. Nic na siłę. Jak będę miała taką potrzebę, wrócę.

Nic złego się u mnie nie dzieje. Pozdrawiam Was serdecznie.

17:30, ju-sty-na
Link Komentarze (3) »
niedziela, 12 września 2010

Wczoraj gościliśmy koleżankę. Od szesnastej. Myślałam, że posiedzi do ósmej, może dziewiątej wieczorem. Zeszło nam do ... pierwszej w nocy!!! Sympatyczne spotkanie, dużo śmiechu, fajnych kawałów i opowieści. I nawet mnie szczególnie nie zmęczyło. Dałam radę. Byłam bodaj przytomniejsza od Adama. Może dlatego, że o wiele mniej wypiłam. ;-)))

Ale za to dzisiaj jakaś taka "wczorajsza" jestem i do żadnych sensownych i konstruktywnych działań zebrać się nie mogę. Ciekawe dlaczego? ;-)))

22:32, ju-sty-na
Link Komentarze (1) »
niedziela, 05 września 2010

Zauważyłam, że coraz rzadziej tutaj piszę i notki są inne niż dawniej. Ten blog chyba spełnił już swoje główne zadanie. Był ze mną, kiedy bardzo tego potrzebowałam. Gdy musiałam poukładać sobie w głowie sporo spraw. Zapisane myśli stawały się bardziej zrozumiałe. Czułam się jak ... rozsypane puzzle i blog pomagał mi się "pozbierać" i poukładać na nowo. I przebrnąć przez wiele trudnych chwil.

Blog zostanie i będę się tutaj pojawiać, ale widzę, że spełnia już inną rolę - to podtrzymanie znajomości z Wami - moimi czytelnikami i komentatorami. Teraz to głównie pisanie, co u mnie słychać, a nie oswajanie własnych myśli i próba zrozumienia samej siebie. Ten etap mam już (chyba?) za sobą. I dobrze - nie był łatwy.

Żyję i moim priorytetem jest życie, nie choroba. A długo było odwrotnie. Stwardnienie rozsiane pochłaniało moje myśli. Przez to było "najważniejsze". To się zmieniło. Mam nadzieję, że na zawsze.

00:33, ju-sty-na
Link Komentarze (4) »