RSS
piątek, 21 września 2007

Informacja dla niedowiarków: Można przez ponad miesiąc mieszkać w totalnie brudnym, rozkutym przez elektryków, hydraulików, antenowców, alarmowców, domofonowców i podobnych"-owców" domu i nie zwariować. Oj, znana to zasada - ruszysz jedno, wychodzi następne. A miało być tak pięknie!!!

I będzie! Ale zanim będzie, jeszcze się pomęczymy. Mój SM na razie też jakoś to znosi,  chociaż łatwo nie jest. Tuż po przeprowadzce zaczęło strajkować lewe oko, ale wystarczyły mu na szczęście dwa tygodnie zakraplania Dexamethazonem i przeszło. No i zmęczenie! Jeszcze trochę i będę mogła mówić, że jestem specjalistką od SM-owego zmęczenia w warunkach ekstremalnych.

Wczoraj mój mąż powiedział, że w naszych remontach wchodzimy w etap, gdy już widać "światełko w tunelu". Pocieszające, ale krótko się cieszyłam, bo zaraz dodał: "mam nadzieję, że to nie jest POCIĄG".

I jak tu takiego faceta nie kochać!!! 

12:58, ju-sty-na
Link Dodaj komentarz »