Blog > Komentarze do wpisu

Słomiana wdowa

Adam właśnie wraca z południa Polski. Jedzie autobusem i będzie w domu po trzeciej nad ranem. Nie zabrał kluczy, więc będę musiała go wpuścić. Mam nadzieję, że jego telefon mnie obudzi, bo sen mam twardy. W rodzinie śmieją się nawet ze mnie, że gdyby za spanie płacili, to byłabym bardzo bogatą kobietą. ;-))

Na koniec nieobecności Adama koty zafundowały mi maleńki hardcore: 1) kupa tuż obok kuwety (wrrrrr…!) i 2) nowa zabawka – nieżywy ptaszek przyniesiony w pysku na piętro i traktowany tak, że pióra leciały (wrrrrr…!!!). MORDERCZYNIE!!! A konkretnie jedna morderczyni –Tylda, ta najmłodsza. Jej się jeszcze chce, bo stare ciotki Tika i Taka ograniczają się tylko do patrzenia i "gardłowania". Bądź co bądź mają już po 12 lat i głupoty im nie w głowie, a właściwie nie w łepkach. :-))

Martwi nas ostatnio Tika. Schudła i ma problemy z tylnymi łapkami – coraz trudniej jej się chodzi i coraz rzadziej zagląda na piętro. Adam był z nią u weterynarza – z wyników wyszło, że główny problem to nerki, ale póki co paniki nie ma. No cóż – seniorka, musimy o nią dbać. Przecież to członek naszej rodziny. :-)

Dla odmiany Taka bardzo ożyła przy Tyldzie. Zanim ta dołączyła do naszego stada, Taka była rozmemłaną, nieruchawą, leniwą, grubą kocicą. Staraliśmy się ją odchudzić, ale "próżne nadzieje, próżny trud…". ;-(( Po pojawieniu się Tyldy (jesienią będzie już dwa lata), Taka po początkowej awersji i ignorowaniu, zaakceptowała młodą i zaczęła jej towarzyszyć w "szczeniackim" rozrabianiu. :-)) I tak jest do dzisiaj.  Z wielkim zyskiem dla Taki – chudziutka wprawdzie nie jest, ale stała się szybka, zwinna i sprężysta – tłuszczyk zamienił się w mięśnie. :-)) Co rano odstawiają nam po domu "Wielką Pardubicką" i aż się wierzyć nie chce, że Taka była kiedyś kanapowym, leniwym kotem.

No i Tylda – szalona, beztroska kocica, łobuziak straszny, ale absolutnie nie złośliwy. Dużo by pisać: kochamy tą małą małpę, chociaż nieraz nieźle zadymia. :-)

Na koniec macie zdjęcie tego kociego stada – tylko dupki widać, bo to przy michach. ;-))

TAKA – TIKA – TYLDA

Idę trochę pospać, bo po trzeciej pobudka – Pan Mąż wraca. :-))

czwartek, 04 czerwca 2015, ju-sty-na

Polecane wpisy

  • Spałam po południu...

    ... no i teraz nie chce mi się spać. Właściwie już piątek mamy, czyli jutro… IMPREZA! ;-) W tygodniu miałam imieniny, więc była okazja, żeby zaprosić kilk

  • Chyba zgłupiałam

    Rozważam wzięcie psa ze schroniska. Już nawet mam kandydatkę: Wysłałam e-mail do schroniska, żeby odpowiedzieli, jak Shanti dogaduje się z kotami.

  • Tylda śpi

    Cztery łapy w kupie. ;-))

Komentarze
2015/07/15 10:54:44
Justyno,zgubiłam Twój adres e-mail a pilnie go potrzebuję.Napisz do mnie,proszę.
ethela@op.pl